Weszłam do domu . No tak , ten dzień był zaliczony do udanych . Przeszłam przez kuchnie . :
- Znowu nic nie ma w lodówce - pomyślałam .
- Hmm , no nic zjem sobie pączka .
Po 15 minutach Demi weszła do sypialni , blondyn spał tuląc się do kołdry i lekko pochrapując . Światło księżyca padało na niego z okna , lecz mu to nie przeszkadzało . Demi wyszła na balkon , i roskoszując się widokiem myślała o swojej przyszłości . Nagle znienacka zauważyła Zayna , nie był sam . Po paczyła na dziewczyne stojącą obok niego i pomyślała :
- To napewno nie Pierre , ona nie ma brązowych włosów . Więc , to , to ... Nie to nie może być inna dziewczyna to musi być Pierre ! - myśli krążyły w jej głowie .
Demi poznała się z Pierre a czasów X-factora , zostały koleżankami a że się dogadywały powierzyły sobie kilka sekretów .
- Nie , ja to poprostu sprawdzę . ! - Demi wybiegła z domu i kierowała się w strone Zayna .
- ZAYN !!! ZAYN!
- Ooo cześć Demi :)
- Cześć :) Może przedstawisz mi swojego gościa ?
- Ok . Mamo to jest Demi . Demi to jest moja Mama :D
Dziewczyna zarumieniła się , opowiedziała wszystko Zaynowi a On zaczął się śmiać .
- I co jest w tym takiego śmiesznego ? - spytała naburmuszona Demetria
- Wszystko ! Uwierz mi że wszystko ! - Odpowiadział chłopak tłumiąc śmiech
Jeszcze chwile rozmawiali a potem Dems ruszyła w strone domu zastanawiając sie nad błędem . Była 21.00 chociaż o tej godzinie powinno być jasno lecz było inaczej . Usiadła na kanapie i oglądała TV , nagle usłyszała szmer w kuchni . Powoli i po cichu podeszła od innej kuchni i szybko zapaliła światło :
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa , nie bij mnie proszę - krzyknął chłopak
- Ktoś TY ? - spytała przerażona dziewczyna
Chłopak był w samej koszuli i bokserkach , w jego rękach zauważyła marchewki .
- Louis ? Co TY TU ROBISZ - spytał zaspany Niall którego zbudziły krzyki
- Eeeeeee , hey Niall zabrakło mi marchewek więc chciałem pożyczyć - mruknął chłopak
Louis zawstydzony swoim ubiorem zasłonił się drzwiami od lodówki . Usłyszał śmiech Demi . Od razu poczuł się pewniej ..
- Hey jestem Demi i widze że kochasz Marchewki :D Weź je .
- Czeeść , Jestem Louis tak kocham marchewki i nic ci do tego - rzekł sarkastycznie do Dziewczyny po czym sam zaczął się śmiać .
- Dobra to ja zmykam . Papapaapa ..
- IDE SPAĆ ! - krzyknął Niall .
- No to dobranoc blondasku :D
- NIE NAZYWAJ MNIE TAK ^^
po czym odszedł ..
Po godzinie także Demetria poszła spać . Myślała o tym ilu jeszcze chłopaków z 1D pozna i czy bd bardziej zwariowani czy mniej . Następny dzień zapowiadał się ciekawie ...
_________________________________________________________________________________
Prosze o komentarze <3 Ten rozdział był słabszy niż prolog ale akcja dopiero się rozkręci . :) ZAPRASZAM WAS DO CZYTANIA <3 - Tiśka



CUDOWNE *_*
OdpowiedzUsuń